Udało nam się wyjechać na kilka dni z Wrocławia. Trafiliśmy na mały koniec świata do pięknie położonej dolnośląskiej wsi. Sielanka i bomba tlenowa, która wieczorami zwalała nas wszystkich z nóg. Niby jest zima, ale wiosenna zupełnie. I moje ulubione słoneczne zdjęcie:)