27.4.14
26.4.14
wycieczka poniedziałkowa
W świąteczny czas wybraliśmy się na wycieczkę.
Pojechaliśmy na Wzgórza Strzelińskie. Jeśli ktoś miałby ochotę można zajrzeć na mapę tutaj.
Na szlaku nie spotkaliśmy nikogo. Byliśmy my, Bobek i wiosna w pełnym rozkwicie. Było cicho, spokojnie i pięknie. Zastanawialiśmy się przez chwilę, co robi reszta okolicznych mieszkańców mając wolny dzień. Cóż na pewno nie wychodzą na długie i dalekie spacery.
18.4.14
na wiosnę
A motto gazetowe, przydatne. Bywam ostatnio w czytelniach różnych, szczególnie lubię tę z prasą świeżą. Kartkuję i patrzę co się dzieje w różnych światach obok.
U nas wiosenne porządki w szafie, na balkonie, gdzie się da. Zasad jest kilka, najważniejsza im mniej, tym lepiej. Łatwiej się wtedy oddycha.
Ułamało mi się drzewko szczęścia przy podlewaniu. Włożyłam do wody, zakorzeniło się. Teraz jest już zasadzone w doniczce i obiecane Sis. Pomieszka u nas dopóki nie wróci.
11.4.14
2.3.14
prawie zima
Udało nam się wyjechać na kilka dni z Wrocławia. Trafiliśmy na mały koniec świata do pięknie położonej dolnośląskiej wsi. Sielanka i bomba tlenowa, która wieczorami zwalała nas wszystkich z nóg.
Niby jest zima, ale wiosenna zupełnie. I moje ulubione słoneczne zdjęcie:)
9.10.13
sielsko
Jeszcze wakacyjnie - udało nam się, prawie wszystkim z Systemu, spotkać u M. Czas spędzony wspólnie krótki, ale intensywny. Tu słomiane szczyty, chwilowo tylko z Sis i z Bobkiem, który zdołał wskoczyć na samą górę.
5.9.13
jesteśmy!
Wpis dla K., która mocno nas zachęca do aktualizacji życia w tym wymiarze.
Wróciliśmy do domu, po długiej nieobecności.
Na razie dwa zdjęcia z rowerowej wyprawy. Po raz pierwszy jechaliśmy z psem, któremu w tym roku się upiekło i nie pedałował sam, tylko miał napęd w postaci człowieka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)