Szłam ostatnio ulicą Powstańców Śląskich. Zatrzymałam się. Zrobiłam zwrot w lewo i zdjęcie. Potem zwrot w prawo i czynność powtórzyłam. A powyżej efekt moich działań. Dwa światy, obok siebie, zupełnie różne. Bez zbędnych interpretacji i filozofii - Wrocław jest miastem ogromnych kontrastów wszelakich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz